Przepisy ruchu drogowego obowiązują wszystkich bez wyjątku. Na drodze nie może być przysłowiowych równych i równiejszych, bo życie każdego użytkownika, niezależnie od tego, czy jest kierowcą autobusy, prowadzi samochód osobowy, jest pasażerem, pieszym, motocyklistą czy też rowerzystą, jest tak samo ważne. Dlatego przepisy są tak restrykcyjne i precyzyjne. Chodzi o to, aby wykluczyć możliwość dowolnej ich interpretacji, która łatwo mogłaby prowadzić do naginania. Niektóre rozwiązania są postrzegane jako niewygodne, jeszcze inne wielu kierowców postrzega jako zamach na ich wolność osobistą, niezależnie od tego, czy chodzi o foteliki samochodowe czy obowiązujące ograniczenia prędkości. Tymczasem cel jest zupełnie inny niż utrudnianie komukolwiek życia: twórcom prawa nie chodzi o nic innego, jak o bezpieczeństwo pieszych i kierowców. W wielu sprawach nie pozostawiono możliwości wyboru. Jeśli chodzi o foteliki dla dzieci, to obowiązek ich zamontowania w pojeździe mają wszyscy, którzy będą mieć za pasażerów dzieci do dwunastego roku życia. Policyjne statystyki wykazują, że w wypadkach, w których brały udział dzieci, zdarza się zdecydowanie mniej poważnych urazów, jeśli były one zapięte w fotelikach. Podobna sytuacja da się zauważyć w pojazdach komunikacji miejskiej, gdzie z kolei przed niekontrolowanymi upadkami dzieci mają chronić wózki samochodowe przypinane w odpowiedni sposób do uchwytów i poręczy. Istnieje jednak kilka wyjątków dopuszczanych przez kodeks. Są one ściśle określone i bez trudu znajdzie je każdy, kto interesuje się tymi zagadnieniami. Wystarczy wziąć do ręki aktualnie obowiązujący kodeks ruchu drogowego.  Foteliki nie muszą być stosowane, jeśli dziecko jest przewożone karetką pogotowia lub wozem policyjnym. Nie muszą w nie być wyposażone także taksówki. Być może właśnie z tego dzieci tak lubią kursy taksówkami i chętnie naciągają na takie podróże rodziców.

Tagi , ,
Read More